Oświadczenie Solidarity – the Socialist Alternative (Irlandia) w odpowiedzi na rasistowską przemoc z 9 czerwca.

Sceny, które widzieliśmy minionej nocy, były absolutnie przerażające. Przekazujemy wyrazy najgłębszej solidarności wszystkim tym, którzy ucierpieli i zostali zastraszeni przez nocną przemoc.

Mieliśmy do czynienia z rasistowskim pogromem opartym na odpowiedzialności zbiorowej, który przywołuje najgorsze obrazy z czasów Konfliktu w Irlandii Północnej (The Troubles). Uciekające z podpalanych domów rodziny, blokady dróg organizowane przez zamaskowanych mężczyzn i pełne nienawiści, rasistowskie graffiti na ścianach. Obok ubiegłorocznych wydarzeń w Ballymena i wcześniejszych zamieszek w Belfaście, jest to jedna z największych fal przemocy, jakie Północ doświadczyła w ostatnich latach.
Cyniczne i natychmiastowe wykorzystanie brutalnego ataku w północnym Belfaście jako broni wymierzonej w niewinnych ludzi jest odrażające. Rodzina ofiary tamtej tragedii wyraźnie oświadczyła: „Nie chcemy, aby ta straszna tragedia była wykorzystywana do dzielenia ludzi lub podsycania wrogości”. Co ciekawe, nie było widać niemal żadnego oburzenia ze strony tych samych środowisk, gdy na Północy zamordowano 30 kobiet w wyniku epidemii męskiej przemocy i toksycznego patriarchatu.

Ten brutalny rajd wpisuje się w powtarzający się schemat rasistowskiej przemocy, która przetacza się przez Irlandię Północną w te wakacje – napędzanej głównie przez grupy białych, zamaskowanych mężczyzn. Zaangażowanie bojówek paramilitarnych odegrało kluczową rolę w wyprowadzeniu rasistowskich tłumów na ulice, jednak głoszone przez nich rasistowskie hasła zyskały niestety znacznie szerszy rozgłos. Wpływowe postacie skrajnej prawicy, takie jak Tommy Robinson, Nigel Farage czy Elon Musk, celowo próbowali jeszcze bardziej zaognić tę sytuację.

Jednak patrząc bliżej podwórka, wielu lokalnych polityków aktywnie przyczyniło się do tej przemocy, umacniając antyimigrancką retorykę i legitymizując rasizm wobec migrantów. Paul Givan (parlamentarzysta DUP) był widziany, jak stał ramię w ramię z antyimigranckimi demonstrantami w Lisburn. Rzecznicy unionistów, w tym była premier Arlene Foster, cynicznie wykorzystują tę sprawę, by żądać likwidacji „otwartej granicy” na wyspie, co w praktyce oznacza wezwanie do przywrócenia twardej, patrolowanej granicy w Irlandii.

Sinn Féin potępiła przemoc, ale nie oferuje żadnego realnego sposobu na powstrzymanie skrajnej prawicy. Na Południu partia ta zaczęła umizgiwać się do rasistowskich nastrojów wokół imigracji, dając zielone światło niebezpiecznym ideom skrajnej prawicy. Z kolei na Północy ich administracja dolała oliwy do ognia poprzez prokapitalistyczną, neoliberalną politykę, która pogłębia ubóstwo i nędzę – czyli dokładnie te warunki, w których pasożytnicze bojówki paramilitarne mogą się rozwijać.
Potrzebujemy aktywnej solidarności i działania już teraz. Widzimy już pierwsze tego oznaki – organizacje takie jak lokatorski związek zawodowy CATU czy kolektyw kobiecy Annaka zapewniają bezpieczeństwo naszym sąsiadom i członkom społeczności. Przekazujemy wielkie wyrazy solidarności dla tych grup, które wykonują tytaniczną pracę na rzecz wsparcia ludzi.

Związki zawodowe na Północy (NIC-ICTU) muszą podjąć natychmiastowe działania w celu ochrony swoich członków i przeciwstawienia się rasistowskim podziałom. Tutejsze związki reprezentują setki tysięcy pracowników i mogą wywrzeć ogromny wpływ, jeśli zostaną zmobilizowane. Powinno to obejmować użycie wszelkich dostępnych metod w celu ochrony ludzi przed rasistowską przemocą i nienawiścią – od protestów po strajki włącznie tam, gdzie jest to konieczne. Widzieliśmy już najlepsze odruchy solidarności na poziomie miejsc pracy, gdzie pracownicy sami organizowali wspólne powroty do domów i transport, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Ten potencjał musi zostać przekuty w zorganizowany, szeroki ruch antyrasistowski.

Popieramy apel koalicji United Against Racism (Zjednoczeni Przeciwko Rasizmowi) do udziału w proteście w najbliższą sobotę w Belfaście pod ratuszem (City Hall) o godzinie 13:00. Musimy jasno pokazać, że rasistowska przemoc nie będzie tolerowana. To jednak dopiero punkt wyjścia do budowy silnego, aktywnego ruchu antyrasistowskiego na Północy, który zepchnie falę rasizmu z naszych ulic i osiedli.

By Admin