Dino, ZUS i Uniwersytet Warszawski
Choć walka o prawa pracownicze i studenckie toczy się dziś na zupełnie różnych frontach, ich przeciwnik ma tę samą cechę: to arogancja władzy i kapitału. Od korporacyjnych zarządów, przez państwową biurokrację, aż po komercjalizujące się władze uczelni – wszędzie tam głos zwykłych ludzi jest systemowo ignorowany. Oddolny opór przynosi jednak realne skutki. Oto trzy najważniejsze doniesienia z ostatnich dni.
1. Szykuje się paraliż sieci Dino. Jak zbudować strajk generalny?
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy podjęli oficjalną decyzję: we wrześniu w sieci marketów Dino odbędzie się bezterminowy strajk generalny. Pracownicy i pracownice mają dość skrajnego wyzysku: drastycznego przeciążenia (często jednoosobowa obsada w sklepach), niskich płac oraz zwalniania działaczek związkowych.
Zarząd Dino próbował zablokować protest, odmawiając wydania list załogi niezbędnych do referendum. Związkowcy znaleźli jednak na to sposób. W obliczu rażącego łamania prawa przez spółkę oraz ponad 1300 naruszeń wykazanych przez Państwową Inspekcję Pracy, przepisy pozwalają na ogłoszenie strajku generalnego pomimo blokady ze strony pracodawcy. Podczas gdy miliarder Tomasz Biernacki (jeden z najbogatszych ludzi w Polsce) pomnaża swój kapitał, kobiety na kasach harują ponad siły.
Wrzesień to kluczowy moment, ale ten strajk nie wygra się sam. Najbliższe miesiące to czas na twardą pracę organizacyjną, która musi objąć cały kraj:
◦ Oddolne komitety strajkowe: W marketach muszą powstać demokratyczne, pracownicze komitety, zapewniające jak najszersze i bezpośrednie zaangażowanie całej załogi. Decyzje muszą zapadać na dole, w sklepach.
◦ Ogólnopolska kampania informacyjna: Musimy dotrzeć z przekazem do każdego marketu Dino w Polsce, budując odwagę i solidarność w miejscach, gdzie dotąd panował strach przed kierownictwem.
◦ Dołącz do związku: Zachęcamy wszystkie pracownice i pracowników marketów – nie czekajcie bezczynnie, bierzcie sprawy w swoje ręce i zapisujcie się do struktur związkowych. W jedności jest siła.
◦ Szerokie poparcie społeczne: Musimy zbudować zaplecze i solidarność wśród klientów Dino. Konsumenci muszą zrozumieć, że walka kasjerek o godność to także walka o lepszą jakość obsługi i standardy na naszym wspólnym rynku.
2. Budżetówka mówi „dość”. Ogólnopolski strajk ostrzegawczy w ZUS
Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przechodzą od słów do czynów. W środę, 17 czerwca, w ramach trwającego sporu zbiorowego organizacje związkowe przeprowadzają dwugodzinny, ogólnopolski strajk ostrzegawczy, paraliżując na ten czas obsługę w placówkach w całym kraju. Urzędnicy odchodzą od biurek – kością niezgody są rażąco niskie płace. Związkowcy domagają się podwyżki o 1200 zł brutto dla każdego zatrudnionego, podczas gdy zarząd (proponując marne 220 zł) oferuje ochłapy.
Efekt tej polityki zaciskania pasa jest porażający: z powodu nędznych pensji i gigantycznego obciążenia zadaniami, z pracy w ZUS masowo odchodzą ludzie – od 2023 roku do marca 2026 roku odeszło aż 3729 pracowników, a tylko w pierwszym kwartale tego roku kolejne 639 osób! Rząd kontynuuje neoliberalną politykę oszczędzania na usługach publicznych kosztem ludzi, którzy je utrzymują. Urzędnicy otwarcie mówią: „Walczymy o to, by każdy z Was mógł liczyć na sprawną obsługę”. Ten protest to jasne ostrzeżenie: ignorowanie budżetówki skończy się pełnoskalowym paraliżem instytucji państwowych. Żądamy godnych płac!
3. Sukces na UW: Komercyjny BUWBAR zamknięty, ale to dopiero początek!
Presja ma sens. Po zaledwie miesiącu od otwarcia, ekskluzywny i drogi „BUWBAR Street Food & Event Hall” w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie został zamknięty na stałe. Władze Uniwersytetu Warszawskiego oddały tę przestrzeń prywatnemu dzierżawcy, łamiąc wcześniejsze obietnice stworzenia tam ogólnodostępnej stołówki. Młodzi działacze zrzeszeni m.in. w Inicjatywie Pracowniczej odpowiedzieli bojkotem i głośnymi protestami, w których zyskali kluczowe poparcie kadry naukowej i pracowników UW. Presja była tak silna, że prywatny najemca zwinął biznes z powodu strat.
To jednak dopiero profesjonalna pierwsza wygrana bitwa w wojnie, która ma charakter ogólnopolski. Drożyzna i brak taniego wyżywienia uderzają w studiujących na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, Uniwersytecie Gdańskim i na większości innych uczelni w kraju. Choć obecny rok akademicki dobiega końca, walka nie może zostać wygaszona. Przerwa wakacyjna to czas na przygotowanie potężnej kampanii, która w nowym roku akademickim musi ruszyć na jeszcze wyższym poziomie:
◦ Demokratyczne komitety akcji: Na każdym wydziale, w każdym instytucie i na każdym uniwersytecie musimy powołać oddolne, demokratyczne komitety studenckie, angażujące jak najszersze masy młodzieży.
◦ Koordynacja krajowa: Lokalne komitety z Warszawy, Krakowa, Trójmiasta i innych ośrodków muszą połączyć siły i skoordynować wspólne, ogólnopolskie działania uderzające w Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
◦ Żądamy publicznych stołówek: Nasz cel jest jasny – powrót do systemowych, państwowych dotacji do infrastruktury socjalnej i otwarcie publicznych, tanich stołówek akademickich na każdej uczelni.
Uniwersytet to nie korporacja! Edukacja i godne życie na studiach nie mogą być towarem dla bogatych!
