Socjalistyczna Partia (Irlandia)

W sobotę 28 lutego 2026 r. zbrodniarze wojenni Trump i Netanyahu przeprowadzili niesprowokowany, morderczy atak na Iran, w wyniku którego zabito głowę państwa, Ajatollaha Ali Chameneigo oraz kilku innych najwyższych urzędników. Ci „członkowie Rady Pokoju” zbombardowali również dwie szkoły w mieście Minab, zabijając 148 osób, głównie dzieci

Przez trwające naloty, kraj ten w nadchodzących dniach doświadczy jeszcze więcej śmierci i zniszczeń. Wojna musi być potępiona — potrzebujemy masowych mobilizacji na ulicach i zdecydowanych akcji, podobnych do tych, jakie niedawno podjęli robotnicy portowi w 22 portach na Morzu Śródziemnym przeciwko ludobójstwu w Gazie.

Jawne kłamstwa

Cynizm i hipokryzja wokół trwającej wojny są niewyobrażalne. USA — największa potęga nuklearna na świecie — oraz ludobójcze państwo izraelskie, jedyny posiadacz broni jądrowej w regionie, atakują Iran pod pretekstem zatrzymania jego programu nuklearnego w jakiejkolwiek formie — odrzucając bezprecedensowe ustępstwa, na które Iran się zgodził w przeszłości.

Iran nie posiada broni nuklearnej i nie stanowi realnego zagrożenia dla żadnego innego państwa. Mimo tego w zachodnich mediach utrzymuje się narracja o „uderzeniach prewencyjnych”, będąca jedynie przykrywką dla jawnej imperialistycznej agresji wobec państwa, które USA i Izrael postrzegają jako swojego głównego rywala w regionie oraz które od dawna starają się obalić. Mocarstwa te dążą do bezgranicznej dominacji w Azji Zachodniej, włączając w to kontrolę nad irańskimi złożami ropy i gazu – jednymi z największych na świecie.

Po tym, jak zniszczono Gazę i złamano „Oś Oporu” (siły powiązane z Iranem, takie jak Hamas, Hezbollah i były reżim Assada w Syrii), państwo izraelskie zdecydowało się wykorzystać okazję do zmiany reżimu w Teheranie.

Napaść Trumpa

Gangsterskie metody kapitalizmu imperialistycznego są tu w pełni widoczne. Atak na Iran następuje po szeregu innych agresji — od konfrontacji w Wenezueli po militarne działania wobec różnych państw Ameryki Łacińskiej. Choć politycznie i gospodarczo chwiejne, pogrążone w kryzysie Stany Zjednoczone opierają się jeszcze na znaczącej sile militarnej, co pozwala im na groźby wobec krajów od Panamy po Kolumbię oraz dalszą eskalację sankcji wobec Kuby.

W upadającym imperium rosną jednak ogromne nastroje przeciwko wojennej przygodzie — działania zbrojne popiera tylko 21% społeczeństwa. Rekordowa liczba osób zaczyna również sympatyzować bardziej z Palestyńczykami niż z Izraelczykami.

Zmiana reżimu?

Jeśli USA i Izrael myślą, że zmiana reżimu nastąpi wskutek samych nalotów, znajdują się w błędzie – aby tego dokonać, potrzebna byłaby inwazja lądowa, która wiązałaby się z ogromnymi stratami w amerykańskich siłach zbrojnych.

Lekcja z historii uczy, że nawet 70-dniowa kampania bombardowań przeprowadzanych przez  NATO w Serbii w 1999 roku nie obaliła tamtejszego dyktatora — mimo znacznego poparcia dla Zachodu. Podobnie ataki imperialistyczne, zamiast osłabienia reżimu, mogą wywołać wzrost nacjonalistycznych nastrojów wśród Irańczyków. 

Odpowiedź Iranu

W odpowiedzi Iran odparł ataki, wystrzeliwując rakiety w kierunku Izraela i amerykańskich baz w regionie, a także uderzając w sojuszników USA, takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt. To doprowadziło do znacznych zakłóceń — np. zamknięcia portu lotniczego w Dubaju i zawieszenia transportu ropy i gazu przez Cieśninę Ormuz. 

Reakcja światowych liderów

Reakcja światowych przywódców była przewidywalna: kapitalistyczne rządy zachodnie generalnie poparły atak. Liderzy tacy jak Macron, Starmer i Merz wyrazili przymilne aprobujące stanowiska wobec działań przeciw Iranowi. Rząd Irlandii ograniczył się do ogólnikowych wezwań do „powściągliwości”, nie ujmując rzeczywistej dynamiki konfliktu.

Brak poparcia dla teokracji

Autorzy artykułu zdecydowanie sprzeciwiają się jakiejkolwiek interwencji imperialistycznej, ale również nie wspierają brutalnej teokratycznej dyktatury w Iranie — rządu opartego na elicie, tłumiącej prawa kobiet, mniejszości i pracowników.

Iran potrzebuje nie imperialistycznych interwencji, lecz samodzielnych ruchów robotniczych i społeczeństwa obywatelskiego, które zdecydują o przyszłości kraju. Historia Iraku, Libii i Afganistanu pokazuje jasno, że zbrojne napaści prowadzone w imię „zmiany reżimu” przyniosły katastrofalne skutki, ogromne straty ludzkie i zniszczenie społeczne.

Tekst pochodzi z revolutionarymarxism.com

By Admin